Od dziś prowadzisz tylko salon. Resztę bierzemy na siebie.
To, co właśnie zrobiłaś, nie jest kolejną fakturą na liście.
To moment, w którym salon przestaje prowadzić Ciebie.
Wzięłaś oddech. Słusznie.
My już pracujemy.
Filmik trwa krótko. Po obejrzeniu odblokujesz
resztę strony i poznasz najbliższe 72 godziny.
Tyle wystarczy, żeby ruszyć. Nic z tego nie wymaga od Ciebie więcej niż odebrania telefonu.
Dostaniesz maila z dostępem do Twojego panelu klienta.
Są tam dokumenty, status każdej usługi i osoba, która od dziś prowadzi Twoją sprawę.
Nie musisz logować się od razu. Panel czeka, nie pyta.
Jeden z Twoich opiekunów zadzwoni z jednym pytaniem: kiedy chcesz pierwszą rozmowę strategiczną.
Krótko. Bez prezentacji, bez sprzedaży, bez ankiet.
Tylko termin.
Pierwsza rozmowa - 60 minut, online.
Wychodzimy z niej z planem na pierwsze 30 dni Twojego salonu.
Nie z propozycją. Z planem.
Nic więcej nie musisz pamiętać.
Reszta przychodzi sama.
Dwie osoby. Dwa numery. Bez przekierowań i bez biletów wsparcia.
Z nimi ustalasz wszystko, co dotyczy Twojego salonu.
Jeśli ma być prawnik - oni kontaktują prawnika.
Jeśli ma być reklama - oni uruchamiają zespół reklam.
Jeśli ma być sprzęt - oni dzwonią do dostawcy.
Ty rozmawiasz z nimi.
Resztę robią oni.
Nie musisz wiedzieć, kto pełni jakie funkcje.
Wystarczy, że wiesz, do kogo dzwonisz.
Bez formularzy. Bez ankiet na 40 pytań. Bez „wypełnij brief i odeślij do końca tygodnia".
Login do Booksy, Instagrama, Facebooka, Google.
Jeśli nie pamiętasz haseł - opiekun pokaże, gdzie kliknąć.
Krok po kroku, na rozmowie.
Twoja średnia wartość wizyty w ostatnich trzech miesiącach.
Nie wiesz? Powiedz, że nie wiesz.
To też jest informacja, którą umiemy wykorzystać.
Co chcesz mieć za 90 dni, czego nie masz teraz.
Bez planu, bez „powinnam", bez tłumaczenia się.
Jedno zdanie.
To wszystko.
Resztę zbieramy sami.
Wolimy powiedzieć Ci to dzisiaj, niż żebyś rozczarowała się za miesiąc.
Marketing salonu beauty to nie reklama burgera.
Decyzja kobiety o zmianie kosmetyczki dojrzewa 2-6 tygodni.
Pierwsze realne efekty - trzeci, czwarty tydzień.
Skala - drugi, trzeci miesiąc.
Nie dostaniesz ośmiu maili tygodniowo z prośbą o feedback.
Nie będzie tygodniowych „check-inów", na które trzeba się szykować.
Pracujemy. Raportujemy raz w miesiącu.
Jeśli coś jest pilne - to my piszemy do Ciebie, nie odwrotnie.
Jest kolejność. Najpierw analiza, potem fundament, potem skalowanie.
Jeśli ktoś obiecywał Ci wcześniej, że „uruchomimy reklamy jutro i klientki przyjdą w weekend" - kłamał.
Salony, które urosły, urosły w określonej kolejności.
Twój też urośnie w tej kolejności.
Pytaj o decyzje, których nie chcesz podejmować sama.
Reszta to nasza praca - bez konsultowania każdej grafiki, każdej kreacji, każdego SMS-a.
Po to nas masz.
To nie są ograniczenia.
To są zasady, dzięki którym to w ogóle działa.